podczas wielkiego postu bede mial wlaczony czarnobialy filtr na kompie i kolory bede wlaczal tylko w niedziele. nie katol hir ale w sumiu ciekawa tradycja zobaczymy moze mi cos da lekkie odbodxcowanie
>rob przez 20 minut ocet typu filmowego >zostaly ostatnie napisiki i eksport >pecet sie bierze wylacza z dupy jak to sie mu zdarza ostatnio >ocet jak psu w dupe i odechcialo sie robic od nowa KURRRRWAAAAAAAA zajebie sie oslo przez co to moze byc jesli to zadne przegrzanie. dysk mi sie pierdolic zaczal po 5 latach?
>>8688 no to tak, zobacz w biosie czy możesz zostawić np. tylko dwa rdzenie włączone zamiast wszystkich, albo wyłączyć turbo na cpu. a jeśli chodzi o ostateczne rozwiązanie to jak wentylator na radiatorze działa to sprawdź ile daje obrotów bo może sam wentylator do wymiany. jak nie to chyba jest problem ze stykiem powierzchni radiatora do procesora , zobacz czy śrubki od radiatora do podstawki procesora są podokręcane albo zatrzaski podomykane. jeszcze masz opcję że pasta zaschnięta i przestało stykać prawidłowo to może wymiana pasty pomoże
>>8686>>8702 jeszcze bym sprawdził czy jest włączone zarządzanie zasilaniem w sensie zmniejszanie do 800MHz czy próbuje nakurwiać na turbo cały czas. a no i wyczyszczenie kurzu między wentylatorem a radiatorem to protip, może nawet 5-10 stopni spaść temperatura. ale sprawdziłbym czy radiator do procesora prawidłowo przylega. albo jeśli procesor jest w metalowej obudowie to możesz spróbować w ogóle zdrapać zaschniętą pastę i z radiatora i z cpu wypolerować i spróbować bez pasty byleby metal do metalu przylegał bez żadnych górek
>>8702>>8703 a jeśli wentylator nie robi obrotów może masz w szafce jakiś drugi, na płytach głównych masz po kilka sztuk zasilania do radiatorów 3 pin/4 pin, możesz ten wentylator dodatkowo przywiązać do radiatora procesora. ale i tak sprawdź czy radiator jest dokręcony
kurwaaa i juz zaczela suka jebana leszczyna pylic i mam katarek wkurwiajacy jak tylko wydmucham nos za sekunde kicham i znowu katarek anoni alergicy zglaszac sie wam tez juz kurwuje lobuzuje?
>rozpocznij majdan finansujac antykacapow w swiniolandzie >krym wraca do kacapow >dalej skacz z chujem w lapie na kacapow >le inwazja polowa mlodych zmielona kraj w ruinie, budzet zerowy, korupcja guwnokraj do potegi i brak kasy >strac jeszcze rejony blisko granicy na rzecz kacapow >trabka wjezdza ze hehe za zloza to bdziecie mieli spokoj
nieironicznie stany to rozegraly mistrzowsko znowu, dosc ze zadluzyly swiniakow na dekady przez finansowanie im broni to na koniec stracili wszystko nic nie ugrali i jeszcze zloza kurwa oddali w sensie polowe jankesom koncertowe wysranie sie w dupe cos pieknego xD
>>8664>z polski do usa trwa przelew 10 sekund używając solana >z polski do polski przelew bankowy trwa 86400 sekund bo bankowe kurwy muszą jeszcze poobracać tymi pieniędzmi daje do myślenia
Nie wiem po co tu to piszę ale nie mam gdzie, kara to śmietnik jebany, innych miejsc nie ma a nie mam się kogo poradzić bo nie mam w życiu nikogo W czerwcu wracam do PL z kilkuletniego robaczenia za granicą, odłożyłem 125k, przez ten czas dziadełe i babełe mi zmarli i mam po nich mieszkanie w powiatowym, w średnim stanie co prawda bo hardy PRL ale da się żyć, powoli będę to sobie remontował, spróbuję sam robić proste rzeczy Mogę dojeżdżać do Warszawy i zajmie to 45 minut, sporo ludzi tak dojeżdża i nie widze problemu, w pociągu mogę sobie poczytać książkę, pograć na Switchu czy cokolwiek Mam tylko maturę, nie wiem co robić i gdzie bym mógł startować, z pracą jest podobno ciężko, w CV coś mogę nabajerować, angielski umiem bardzo dobrze w mowie i piśmie, niemieckiego mam dobre podstawy i mógłbym wziąć korki/kursy, defeków zaocznych raczej nie wytrwał, w tygodniu praca, w weekend zjady, raczej nie mam tyle samozaparcia i pierdolne na jakimś 2/3 roku, szkoda pieniędzy troche W sumie to nawet nie oczekuję jakiegoś korpo, po prostu lekka praca żebym nie wracał do domu upierdolony bo jeszcze dojazd 2 godziny, nie wiem jak to ugryźć
>>8597>>8653 przecież to jest z 500 godzin rocznie 21 dni zmarnowanych na samym dojeździe. czasu nikt Ci nie odda, koszt dojazdu pewnie też z własnej kieszeni, chyba Cię opku pojebało. a jak już to właśnie z angielskim powinieneś celować w korpo bo tam jest i hajs i większy luz. zastanowiłbym się nad sprzedażą mieszkania w powiatowym i kupieniu jakiejś klitki zaraz obok miejsca pracy ze względu na sam komfort psychiczny. najlepiej nie wracaj do tego polskiego syfu tylko sobie coś kup tam gdzie pracowałeś żebyś nie musiał wynajmować, masz do czego wracać? na tym etapie pewnie masz więcej znajomych z pracy niż kiedykolwiek w szkole miałeś
bylem po paczuchy i w pierdolonce juz 1zl za paczka na promocji przy zakupie 6 a nie 20-30gr to poszedlem do dilda i byly tylko zydowskie donuty i faworki za 9zl no i chuj zawsze inbowy dzien dla mnie to byl ale w tym roku po prostu sie uchleje moze mamele z pracy rpzyniesie jakies dobrotki a teraz poloneza czas zaczac шаттық
https://youtu.be/qqa9QVJxU3Y?si=VKtqmC1Rlrml_PP8
polecam kanal
-(((NRGEEK)))