nie pije codziennie ale nie potrafie sie kontrolowac, jak zaczynam pic to koncze juz na podlodze. przez krotki czas moglem sie ograniczac do 5 piwek dziennie ale za to wtedy pilem codziennie. z kazdym kolejnym zachlaniem paly odklejam sie coraz bardziej. no i uzaleznienie tez postepuje, bo jeszcze nie tak dawno pierwszego jeszcze umialem odmowic a teraz nie
ile pijecie? kontrolujecie to? ja wale browary literalnie codziennie od paru lat. Nie trzesa mi sie lapy, ale wpadlem w to mentalnie jak śliwka w kompot