Kiedyś, jak jeszcze próbowałem into socjalizacja, ludzie mi mówili, że czasem gadam tak trudne do zrozumienia dla nich rzeczy (np. z jakimś kolegą), że trochę sie mnie/nas boją rzeczy typu filozofia tylko taka uprawiana bardziej poważne *razem z kumplem pisałem artykuły do jakichś gównornych pism uniwersyteckich*
w sumie jak dla mnie to tylko potwierdza ze inteligencja w niektorych przypadkach tylko wzmacnia spierdolenie xD choc jak trafisz na inteligentnych normikow to nadal bedziesz spierdolony
>>6732 no ale u mnie problem jest taki - od jakiegos czasu mam swiadomosc swoich problemow - ze ja ani nie jestem autystyczny, ani głupi w stylu >small town alpha male samochodziki klubiki dziwki i dziwna muzyka ani tez nie jestem >oppenheimer wygryw zyciowy zarabiajacy na swoim geniuszu 20k miesięcznie ani też nie mam autyzmu ja kurwa mimo tego, że wystaje inteligencją ponad resztę, to w sumie jestem tak naprawdę nijaki i nie potrafię dostosować się do czegokolwiek inaczej niż w jakiś bazowy dla społeczeństwa sposób
rzeczy typu filozofia tylko taka uprawiana bardziej poważne *razem z kumplem pisałem artykuły do jakichś gównornych pism uniwersyteckich*
w sumie jak dla mnie to tylko potwierdza ze inteligencja w niektorych przypadkach tylko wzmacnia spierdolenie xD choc jak trafisz na inteligentnych normikow to nadal bedziesz spierdolony