https://surveillance-map.netlify.app/ nie dziękujcie a nowe kamery mozna dodawać poprzez stronę openstreetmap albo apke streetcomplete/scee, do czego gorąco zachęcam
itt rzeczy co kiedyś wam się podobały a teraz nie dowierzacie jak mogliście mieć tak chujowy gust
dla mnie to np. picrel, 3,5/5 na rym temu dałem po 1 czy 2 odsłuchach nie wystalkujecie mnie bo usunąłem ocenę xD, przesłuchałem to ostatnio ponownie i ja pierdolę, jakim ja pretensjonalnym zjebem byłem, nie dałbym temu więcej jak 2 gwiazdki.
itt podajemy psyopy przeszłe lub aktualne > w ukrainie zamiast na ukrainie pokazuje kto bierze udział w proukraińskiej propagandzie / zgadza się z nią / nie jest przeciwko niej > chatGPT przerywa generowanie tekstu jak ma napisać "david mayer rotschild" goje same się doxxują że są into spiskowe myślenie > propaganda że eksperymentalna terapia genowa covid to szczepionka taka sama jak wszystkie poprzednie
>>7225>> w ukrainie zamiast na ukrainie > pokazuje kto bierze udział w proukraińskiej propagandzie / zgadza się z nią / nie jest przeciwko niej Kilka lat temu Jack Caleib mówił o Ukraince, która twierdziła, że skoro Ukraina jest suwerennym państwem to Polacy powinni mówić w Ukrainie, a nie na Ukrainie, że niby w języku polskim jest zasada, że „na” stosujemy w odniesieniu do regionów, prowincji, ziem a do państw stosuje się „w”. Coś w tym jest bo jedyne niepodległe państwa gdzie jest się na, a nie w, to Węgry, Słowacja, Ukraina, Białoruś, Litwa i Łotwa. ,,Na Węgrzech” to pozostałość po czasach gdy Węgry były lennem tureckim, potem częścią wielkiej Austrii, a później Austro-Węgier, „na Słowacji” to pozostałość po czasach gdy Słowacja była ziemią w granicach wielkich Węgier, a potem częścią Czechosłowacji, „na Ukrainie” to pozostałość po czasach kiedy Ukraina była ziemią w granicach Rzeczpospolitej, potem Imperium Rosyjskiego, a potem republiką związkową ZSRR, analogiczna sytuacja jest z Białorusią i Łotwą, z taką różnicą, że ich tożsamości pojawiły się chyba dopiero w czasach Imperium Rosyjskiego, a ,,na Litwie” to pozostałość po czasach kiedy Litwa była częścią unii polsko-litewskiej, a potem regionem Imperium Rosyjskiego. Czyjeś krzywienie się na używanie sformułowania „w Ukrainie” w odniesieniu do obecnej Ukrainy wygląda tak jakby temu komuś było nie w smak to, że Ukraina jest suwerennym państwem.
>>7230 dziękuję anonku za informacje, nie robiłem zbytnio researchu w opisanym kierunku ale ilosć pro-ukraińskiej propagandy w polskojęzycznych mediach jest porażająca i mocno koreluje z używaniem zwrotu "w ukrainie", wręcz jest rozpoznawalna po używaniu tego zwrotu. mam na myśli bzdury w stylu jak to ukraina wygrywa wojnę przez ostatnie już prawie 3 lata mając zajęte 20-25% terytorium, albo bzdury w stylu putin prowadzi pełnowymiarową wojnę a wjechał z dwóch stron raczej dla rozproszenia wojsk ukraińskich. przecież oni w tych mediach tworzyli jakąś alternatywną rzeczywistość xD
>ronald kurwa jego mać reagan zabił amerikan drim po to, żeby hamerykańskie korporacje mogły wykurwić do Europy gdzie było coraz więcej wykwalifikowanych pracowników, których praca była jednak tańsza, żeby nie odżyły sympatie komunistyczne w Europie
https://www.gsmmaniak.pl/1360860/aktywni-uzytkownicy-miui-2022/ >Xiaomi pochwaliło się aktywną liczbą użytkowników nakładki MIUI na swoich smartfonach. Okazuje się, że są ich setki milionów! Jeśli Twoja opinia o nakładce Xiaomi jest negatywna, to może warto to ponownie przemyśleć?, sram psa jak sra.
może dlatego, że są jebanymi debilami gojami nie wiedzącymi nawet kurwa że mogą wypierdolić to zajebane reklamami, usuniętymi funkcjonalnościami typu motywy z tapety w sensie ona jest, ale nie ma się kontroli nad paletą barw xD ani możliwości wyłączenia tego xD D czy kurwa kody qr z hasłem do wifi chociaż chyba teraz już to dodali Kurwa przecież spora część luserów srajomi nie potrafi wyłączyć tego jebanego znaku wodnego na zdjęciach xD
do tego wyjebane cywilizowane zarządzanie powiadomieniami i oczywista wisienka na torcie czyli te ich schizolskie alerty bezpieczeństwa, gdy wszystkie twoje dane wędrują na serwery w chinach w ogóle kurwa >kitajskie telefony i to ich pakowanie ile wlezie pikseli do niemalże płaskiego obiektywu z przeciętną optyką no ludzie litości, przecież to jest test na inteligencję, inteligentny człowiek poczyta cokolwiek przed zakupem i zaakceptuje że mniej znaczy więcej, a debil poleci na cyferki z wywieszonym ozorem xD inb4 wykop post. nigdy kurwa nie byłem na wykopie. przesiadywałem na soydicie swojego czasu, ale wykurwiłem jak rozjebali libreddita i nieoficjalne aplikacje. akapity służą do zachowania czytelności tekstu ty pierdolony karaczanersie
Było lato, a pan Janusz, zapalony programista z Wrocławia, postanowił, że wakacje jego syna Stasia, świeżo upieczonego pierwszoklasisty, będą czasem rozwoju intelektualnego. Chciał połączyć przyjemne z pożytecznym. Codzienne czytanie przed snem brzmiało jak idealny plan, ale zamiast klasycznych bajek, Janusz sięgnął po… specyfikację ES6.
"Synku, co powiesz na coś o superbohaterach JavaScriptu?" – zapytał pierwszego wieczoru. Staś nieco zdezorientowany zgodził się. W końcu tata obiecał, że to będzie "nowoczesne i interaktywne".
### Wieczór pierwszy: Let i Const "Let to taki czarodziej, który działa tylko na swoim terytorium, a Const to jego brat, który nigdy nie zmienia zdania" – tłumaczył Janusz. Staś słuchał zafascynowany, wyobrażając sobie dwóch braci walczących z wielkim złym Var, który siał chaos w Krainie Zmiennej.
### Wieczór piąty: Strzałkowe funkcje Strzałkowe funkcje stały się superbohaterami. "To jakby Spider-Man rzucał pajęczyną, tylko z mniejszą ilością zamieszania!" – mówił Janusz. Staś z zapałem narysował strzałki lecące w stronę złego hoistingu.
### Wieczór dziesiąty: Klasy Gdy Janusz zaczął opowiadać o klasach, Staś uznał, że to "takie domy dla obiektów". Wkrótce zaczął nazywać swój zestaw LEGO "metodami" i "prototypami". Jego ulubiony klocek stał się konstruktorem.
### Efekty uboczne Po miesiącu takich wieczorów w Staśku coś zaczęło się zmieniać. Zamiast marzyć o zostaniu strażakiem, zaczął ogłaszać, że chce być "pełnym stackiem". Jego ulubioną grą stało się rysowanie diagramów przepływu danych na piasku. Na podwórku instruował dzieci: - "Zróbmy zabawę w Promise! Ty obiecujesz, że podasz mi patyk, a ja oddam Ci kamień!"
### Punkt kulminacyjny Pewnego ranka Janusz znalazł syna siedzącego nad zeszytem, w którym bazgrał coś, co wyglądało na kod. - "Co robisz, Stasiu?" - "Tata, piszę klasę *SuperKolega*, żeby wiedzieć, jak być najlepszym przyjacielem. Widzisz? Konstruktor ustawia uśmiech na *true*, a metody pomagają w podzieleniu się kanapką!"
Janusz oniemiał. Z jednej strony był dumny, a z drugiej przestraszony, bo zauważył, że Staś zaczął nazywać kotleta schabowego "obiektem spożywczym".
### Epilog Staś ostatecznie wrócił do czytania bajek, ale z drobnymi poprawkami. "Czerwony Kapturek?" – pytał. "Może to być historia o asynchronicznej dostawie babci jedzenia?"
A Janusz nauczył się jednego – wszystko z umiarem, nawet ES6.
A może tak znieść 256? Dlaczego boicie się, że młodzież pokocha Iljicza bardziej niż Jezusa?
Artykuł 256 kodeksu karnego, ten cudak prawny, który miałby niby chronić nas przed „propagowaniem totalitaryzmu” i „nienawiścią”, w rzeczywistości działa jak knebel dla ludzi, którzy mają dosyć wycierania sobie butów o zdrowy rozsądek. W XXI wieku, gdy Polska mogłaby nareszcie zdjąć z siebie habit klepanej co niedziela moralności, artykuł ten stoi na straży starego, świętoszkowatego status quo. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: młodzież i tak ma w nosie to, co ksiądz powie z ambony. Dlaczego więc nie pozwolić im wyrażać się swobodnie, skoro system, który im wciskacie, już dawno się przeżył?
Nie oszukujmy się, III RP jest krajem, który boi się młodych ludzi myślących inaczej niż ich babcie i dziadkowie. Władza karmi się strachem przed tym, że nowe pokolenie nie znajdzie wzoru w cierpiącym na krzyżu Jezusku, ale w kimś bardziej rzeczywistym, bardziej, sram psa jak sra. „ludzkim”. Bo oto mamy Iljicza, Che Guevarę, Różę Luksemburg – postacie z krwi i kości, które walczyły, krzyczały, działały. A Jezus? Cóż, mamy opowieść o gościu, który rozmnożył ryby, dał się przybić do desek i obiecał, że wróci, ale coś mu się w kalendarzu ewidentnie pomyliło.
Polska młodzież potrzebuje przestrzeni, w której może szukać przynależności i budować tożsamość. A co daje im dziś Kościół? Katolickie pranie mózgu, że grzech to masturbacja, a zbawienie to rocznikowo młody biskup odmawiający milionowego różańca za pomyślność narodu. W tym momencie młodzi ludzie potrzebują alternatywy – coś, co nie śmierdzi kadzidłem i hipokryzją. Może dlatego postać Lenina czy innych rewolucjonistów zaczyna być atrakcyjna – są symbolem działania, nie czekania na cud.
Ale gdzie tam, III RP nigdy nie pozwoli na swobodną debatę o tych „nieświętych” wzorach. Boicie się, że młodzież zapomni o kościele? Że przestaną klękać przed księdzem? Że odkryją, że świat nie kręci się wokół polskiego orła z aureolą? Władza woli utrzymać monopol na wzorce – najlepiej takie, które nie grożą, że ludzie pomyślą samodzielnie. Artykuł 256 to idealny pretekst, żeby uciszyć tych, którzy odważą się pokazać, że poza Kościołem istnieje życie.
Przecież widać, że młodzież szuka nowych dróg – sztuka uliczna, memy, aktywizm, antyklerykalizm. Dla nich Jezus to coraz częściej postać z kabaretu, a nie Mesjasz. Ale nie, tego nie możemy zaakceptować. Lepiej straszyć ich więzieniem, jeśli któryś odważy się namalować sczerniałego papieża na murze albo nosić koszulkę z sierpem i młotem.
Jeśli naprawdę zależy nam na świeckim państwie i wolności słowa, artykuł 256 powinien trafić na śmietnik historii. Bo jeśli młodzież ma wybierać między zmurszałym, dogmatycznym Jezusem a rewolucjonistą, który chce zmienić świat, to może czas przyznać, że Jezus przegrywa na całej linii. A może właśnie o to chodzi władzy? Boicie się, że ktoś bardziej autentyczny – ktoś jak Lenin, ktoś jak Che – wygra w wyścigu na bycie inspiracją? Jeśli tak, to może czas spojrzeć prawdzie w oczy: młodzi ludzie nie szukają już opowieści o cudach, tylko o działaniu.
Ale spokojnie, rządzie III RP, Jezus nadal ma jedną przewagę – nikt nie odważy się go skrytykować bez ryzyka trafienia pod paragraf. Tylko jak długo jeszcze uda wam się to utrzymać?
>>7209 te polskie kurwy to już to mają we krwi, zupełna antyteza największego chłodu wśród Słowian, czyli Czechów (specjalnie z dużej) może to zasługa dziedzictwa germanizacji czesi jak widzą beznadziejność sytuacji to nie napinają chuja a polaczki się muszą kurwa honorem unieść i przejebać w 5 tygodni wojnę o miasto gdzie polacy to może 10% ludności i teraz znowu to samo, skłócić się z wszystkimi sąsiadami oczywiście poza niemcami aktualnie, ale i to nie jest pewne, a potem płacz
>>7215 czesi to nie do końca słowianie also można obwinić jebany romantyzm i antynarodowe działania pseudoelyt od czasów powstania styczniowego, promowanie absolutnej ofiarności jako coś dobrego i jedynej właściwej ścieżki pomimo że to podejście doprowadzało do uszczuplenia ludności polskiej nie oferując nic w zamian xd przecież rząd na emigracji podczas 2wś to był smród straszny, jego odrealnienie przekraczało wszelkie granice i zamiast zająć się polityką realną to woleli prowadzić własnych ludzi na rzeź i wkurwiać stalina >>7209 absolutnie niesamowite, nikt nie wmówi mi że taka np. agnieszka holland jest mniej wpływowa od jakiegoś anona co rozgłasza lokalnie swoje idee
mode zanurzaj rajdujo nas