wertykalne cylindryczne slupy odkryto pod piramidami w gizie, ciagna sie na setki metrow w glab ziemi xD gnije bo slynne tunele podziemne laczace wszystkie cywilizacje staja sie wlasnie prawda
jankesi maja caly zas problem z tymi hehe dronami xD to juz sie robi smieszne, ale jak przechwicic/stracic/ lub zblizyc sie do czegos co jest niewykrywalne dla radarow i po prostu znika gdy robi sie goraco xD oslo przypominam ze byly juz minister obrany kanady potwierdzil ze nie jestesmy sami na ziemi i obcy przybysze kosmiczni sa na ziemi od tysiecy lat, ostatnimi czasy wielu wysoko postawionych wojskowych i przedstawicieli rzadowych potwierdzilo ten fenomen picrel czesc sciany lub filar na marsie co winno wam to dac do myslenia ale nie daje
We fredzie jajecznicowym na 8kunowym Vi Kalita zapostowała picrel. Kant z małej czyli w tym napisie nie chodzi o serwowanie filozofii Kanta ani służenie Kantowi. Co znaczy ten napis? „Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać, serwuję „śpiew” (przy szczytowaniu w wyniku walenia psity)”? „Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać, serwuję pizdę (usiadłam na blacie/ położyłam się na stole z odsłoniętą pizdą, powiedziałam do gacha „zajmij się mną ciulu” i on teraz robi mi patelnię/ zapina mnie na blacie/ stole )”? „Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać, służę piździe (walę cipę)”? „Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać, jestem zajęta działaniem w sposób silny i bezkompromisowo kobiecy” ( https://en.wiktionary.org/wiki/serve_cunt )? „Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać , jestem teraz zajęta byciem gwiazdą imprezy/ kradnę (w tej chwili) show” ( https://www.urbandictionary.com/define.php?term=Serving%20cunt )?
>>8784 głównie myślę o p2p dlatego, bo jeszcze chyba nie było żadnego chana który by tak działał a może to być ciekawe było by to odporne na cenzurę, aktualnie nie jest to aż tak potrzebne, ale widać, że w internecie coraz większa kontrola jest, przykładowo ban 8chana czy blokowanie domen moderacje też pewnie by się dało zrobić, żeby usuwać placki i inne takie rzeczy można przykładowo w konfiguracji nodeów ustawić żeby zezwalało tylko na połączenia z polskich zakresów można w kodzie ustalić klucz publiczny administratora i wtedy administrator może wysłać podpisaną wiadomość do innych nodeów żeby np nie przyjmować połączeń z jakiegoś ip albo skasować temat o określonym id
>>8817 nie moge wrzucic panoramy bo z tamtad to bylo wyciete ale lapcie link i szukajcie w dolnej srodkowej czesci, oslo dziwnie kwadratowy tak jakby czesc filara tam wystaje , sram psa jak sra.
https://mars.nasa.gov/raw_images/787528/ kiedy to zobaczysz xD piekny okaz tiktaka na marsie ustrzelony przez nasa pare dni temu sluzby zacieraja slady ale juz za pozno
cześć koledzy, nie mam kompletnie pojęcia na kogo oddać głos w majowych wyborach czy jest jakiś kandydat, który spełniłby moje oczekiwania? >nie dla żydów >nie dla unii europejskiej >nie dla gejów >nie dla aborcji >nie dla podatków
>>8790>Reżyser „Age of Disclosure” Dan Farah został poinformowany przez liderów obu partii politycznych, że zamierzają wykorzystać jego film jako soft disclosure. „Uważają, że film stanie się ich najskuteczniejszym narzędziem edukowania opinii publicznej i innych elementów rządu na temat prawdy no to zaczyna sie xD, w sumie miekkie edukowanie kmiotow juz zaczelo sie od lat 80-90 i zajelo to 40 lat zeby oswoic npcow z prawda co i tak przyjmia to z niedowierzaniem i tyle za tydzien zapomna xD
Serving cunt - służąc piździe. xD Śmieszy mnie, że reprezentantka Malty na tegorocznej Eurowizji to jebalny chubbiak - lambadziara z nabotoksowanymi ustami, w leginsach opinających dupsko, która w krajowych preselekcjach, w refrenie swojej piosenki śpiewała Serving kant co jest zbieżne fonetycznie z serving cunt, do tekstu piosenki pasuje zarówno maltańskie słowo kant oznaczające śpiewanie jak i angielskie słowo cunt oznaczające pizdę, a podczas trzeciego refrenu ona i zespół choreograficzny podskakują dupami na piłkach. Na pewno to podskakiwanie dupami na piłkach symbolizuje serwowanie śpiewu albo służenie śpiewowi, a nie służenie piździe. xD
36. dzien stawania sie chlodnym jak hans kloss ostatni miesiac probowalem in2 to slynne wychodzenie do ludzi. zamiast chlac do ekranu zaczalem chodzic do okolicznego baru i probowac po dwoch piwach zagadywac do ludzi. oczywiscie wiekszosc razy to albo przysiadam sie i nikt nie chce ze mna rozmawiac i sie niewidzialnie odpychamy jak magnesy plus i plus i pije z kims ale sam jakby stol byl murem podzielony, albo wogole mowia ze nie moge sie przysiasc. ale czasem udawalo sie milo pogadac i udawalo sie coraz czesciej. kilka razy nawet z lochami, ale chyba mialem dla nich energie czysto "kolegi" a jedna wogole myslala ze jestem pedalem. troche chujowo ale jest progres, jeszcze niedawno niewyobrazalne dla mnie bylo toczyc rozmowe z kims spoza rodziny czy ferajny lokalnych zuli. jak sie jeszcze troche oswoje z ludxmi to sprobuje kiedys zagadac na trzexwo, ale to jeszcze dlugo na razie nie jestem w stanie, ale juz wiem ze moge cos zmienic w sobie i sie kurwa nie poddam. teraz bede konczyl neet i szukal legalnej pracy. po czesci jako dalszy ciag pracy nad soba ale i po czesci przez to ze przechlalem w tym barze prawie juz wszystko co mialem xD a jak juz bede mial prace zabieram sie za sprzatanie pokoju i wracam do wychodzenia do ludzi. zgnilem ze przez jakiegos gownoposta zaczynam wychodzic ze spierdolenia
Kraków: Doroczne Wyścigi Studentów Informatyki przed Higienistką z Mydłem!
KRAKÓW – Wczoraj na terenie Miasteczka Studenckiego AGH odbyła się kolejna edycja jednego z najbardziej emocjonujących i widowiskowych wydarzeń w akademickim kalendarzu – Wyścig Studentów Informatyki przed Higienistką z Mydłem. Tradycja ta, sięgająca czasów, kiedy pierwszy nerd został siłą wyciągnięty z piwnicy i poddany zabiegowi dezynfekcji, cieszy się niesłabnącą popularnością wśród zarówno uczestników, jak i kibiców.
Już od rana na miejscu gromadzili się widzowie, uzbrojeni w maseczki i spraye dezynfekujące, by móc w pełni doświadczyć klimatu rywalizacji. „Atmosfera jest niesamowita, czuć w powietrzu ducha walki… i coś jeszcze” – relacjonuje jeden z obserwatorów, zakładając dodatkową warstwę perfum.
Zawody podzielono na kilka kategorii, zależnie od stopnia odporności uczestników na kąpiel. Największą popularnością cieszył się bieg „Freshman Dash” dla pierwszorocznych, którzy jeszcze nie w pełni opanowali sztukę unikania podstawowej higieny, oraz „Master’s Marathon” dla wyjadaczy, potrafiących ukrywać się przed wodą całymi miesiącami.
Zasady są proste, przetrwać jak najdłużej!
Na starcie staje grupa programistów, wyposażonych w standardowy zestaw obronny: powerbank, puszkę energetyka i hoodie, który nigdy nie widział pralki. Po drugiej stronie – higienistka, uzbrojona w najpotężniejsze bronie: płyn do dezynfekcji o zapachu lawendy, kostkę mydła w kształcie pingwina i zawodowy uśmiech pełen grozy.
Gdy tylko sędzia daje sygnał, rozpoczyna się chaos. Studenci rzucają się w popłochu, próbując uciec przez akademikowe korytarze, chowając się za stosami pizzowych pudeł i zmieniając status na „niewidoczny” zarówno w rzeczywistości, jak i na komunikatorze.
„Myślałem, że się ukryję w serwerowni, ale ona jakimś cudem tam weszła i zaczęła czyścić klawiatury!” – wspomina z przerażeniem Bartek, jeden z uczestników, który niemal wpadł w ręce sanitarnego wymiaru sprawiedliwości.
Niespodzianki, pułapki i dramatyczne zwroty akcji!
W tegorocznej edycji organizatorzy wprowadzili kilka nowych przeszkód, w tym „Obowiązkową Wizyta u Dziekana” oraz „Nagłą Awarię Internetu”, która zmusiła uczestników do wyjścia z pokoi i tym samym wystawienia się na działanie czystych rąk higienistki.
Kibice mogli podziwiać spektakularne momenty, jak ucieczkę Mateusza, który wykonał desperacki skok przez balkon na drugie piętro, czy heroiczne poświęcenie Krzyśka, który wrzucił kolegę pod natrysk, aby kupić sobie kilka sekund przewagi.
Zwycięzca? A jednak jest!
Po emocjonującej rozgrywce i wielu bliskich starciach ostatecznie wygrał Michał „Linuxowy Jedi”, student, który podobno nie miał kontaktu z wodą od czasów kompilowania swojego pierwszego kernela. „Udało mi się uciec, chowając się za kolegami z zarządzania i inżynierii produkcji – higienistka uznała, że są w gorszym stanie i skupiła się na nich” – zdradza swój zwycięski trik.
Podsumowanie
Tegoroczne zawody znów przeszły do legendy, choć wielu uważa, że poziom trudności rośnie – organizatorzy zapowiadają, że w przyszłym roku wprowadzą nową kategorię „Niespodziewane Polewanie z Węża” oraz „Oblężenie Pralni”, w której uczestnicy będą zmuszeni do walki o ostatnie czyste skarpetki.
Czy studenci zdołają dostosować się do nowych wyzwań? A może higienistka w końcu odniesie całkowite zwycięstwo? Jedno jest pewne – w tej wojnie woda jeszcze się nie poddała!
(Redakcja przypomina: to żart. Żaden student informatyki nie został umyty bez jego wiedzy i zgody. Choć może byłoby warto, sram psa jak sra.)
>>8789https://www.youtube.com/watch?v=DkU7ZqbADRs tu masz trailer anonku mi sie wydaje ze powiedza co juz wiemy czyli ze obcy sa miedzy nami i tyle ale dla npcow bedzie to lekki szok bo juz w mainstreamowe stacje lapia temat dla mnie to kolejny etap oswajania bydla z tym ze sami tutaj nie jestesmy