Kraków: Doroczna Akcja Sportowego Bicia Studentów Prawa przyciąga tłumy! KRAKÓW – Jak co roku, pierwszy dzień kwietnia przyniósł mieszkańcom Krakowa jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w kalendarzu akademickim – Doroczną Akcję Sportowego Bicia Studentów Prawa. To wielopokoleniowa tradycja, która ma na celu integrację społeczności miasta oraz budowanie ducha sportowej rywalizacji wśród uczestników.
„To cudowne, że możemy wreszcie legalnie spuścić łomot tym, którzy przez resztę roku próbują nam tłumaczyć, co wolno, a czego nie” – mówi pan Stefan, emerytowany hydraulik, który od lat bierze udział w imprezie. „Tym razem celowałem w przyszłych korporacyjnych drapieżników, ale niestety musiałem się zadowolić pierwszorocznymi, bo starsi studenci się pochowali.”
Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie to nie tylko okazja do „zdrowej, fizycznej ekspresji”, ale także forma edukacji dla przyszłych prawników. „W ten sposób uczymy ich, czym jest prawo natury oraz jakie są realia życia społecznego poza kodeksem cywilnym” – tłumaczy jeden z pomysłodawców, przedstawiający się jedynie jako „Pan Władek z Kazimierza”.
Studenci prawa, jak co roku, starali się bronić, podpierając się znajomością kodeksów i rzymskich sentencji prawnych, jednak – jak pokazuje historia – w starciu z argumentami w postaci solidnych cepów bojowych, ich wywody okazały się mało przekonujące.
„Próbowałem powołać się na zasadę proporcjonalności i konieczność dochowania procedury apelacyjnej, ale w odpowiedzi dostałem serię ciosów argumentem siły” – skarży się Tomek, student trzeciego roku. „Może faktycznie lepiej było iść na informatykę.”
Jak donoszą źródła, impreza zakończyła się tradycyjnym symbolicznym wyrzuceniem ostatniego ocalałego studenta do Wisły oraz uroczystym odśpiewaniem „Gaudeamus igitur” przez zwycięzców. Nieoficjalnie mówi się, że przyszłoroczna edycja zostanie rozszerzona o kategorię „Bieg przez Rynek Główny w todze i kajdankach” oraz „Ostateczna Symulacja Sprawiedliwości Społecznej” w formie publicznej debaty, w której głównym argumentem będzie, sram psa jak sra. wiadomo co.
Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nie skomentowały wydarzenia, aczkolwiek w kujęzyk gównorach mówi się, że rektor wciąż się nie otrząsnął po zeszłorocznej edycji, kiedy to sam musiał stawić czoła „reformie sądownictwa” w wykonaniu miejscowych weteranów akcji.
Czyżby tradycja miała przetrwać kolejne stulecia? Patrząc na entuzjazm uczestników – nie ma co do tego wątpliwości!
_(Redakcja przypomina: to żart. Żaden student prawa nie ucierpiał… jeszcze.)_
>>8773 p2p brzmi epicko ale trochę wtenczas zamienia się użytkowników w cel podrzucania rzeczy typu placki, ale że /pol/ na przykład nie wystarcza do wrzucania brzydkich rzeczy? w sensie nie wiem co ma na celu p2p, żeby nikt nie musiał płacić za serwer? xD
>>8778 opie fajno tylko mi bardziej chodzi o akurat terazniejszosc niz lata 90 i w sumie tylko widzialem 2 ostatnio, z sylwestra i to, nie wiem czy wrzucalem to z sylwestra jak nie to poszukam
oslo chcialem poruszyc kwestie morfowania uapow w dronopodobne jednostki, nie ukrywam ze ma sens i przypominam ze w amryczce sytuacja uapowa nad lotniskami/bazami/elektrowniami czy miastatmi nie skonczyla sie i dalej pojawia ich sie mnustwo tylko npc maja tbw bo trombka powiedzial ze to te no testowe drony wojskowe a dalej je scigaja helikopterkami i nigdy ich nie zlapia, zaraz wrzuce jak znajde uapa nasladujacego drona ze swiatelkami polecam tez polurkowac o dziwnych efektach swietlnych w sensie pojawiaja sie takie poswiaty w okol lamp albo zarowek albo nawet slonca i ludzie to nagrywaja i wrzucaja teraz xD
>>8774 t. op od chwalenia opa ufoka są obserwacje tylko polacy byli albo zbyt biedny zeby miec kurwa aparaty fotograficzne/kamery, albo nie maja jak amerykanie wykutego 70 latami popkultury nawyku oglądania nieba kamerkom więc często jak dochodzi do manifestacji to ludzie nie zdąrzają tego nagrać miałęm kiedyś na kompę zbiór różnych relacji o punkcikach czy czymś takim jak drony ktore manifestowaly sie na 3-4 sekundy i spierdalały, głównie z lat 90-00
a ja miałem ostatnio ciekawszy pomysł aktualnie przeglądarki obsługują wszystko co jest potrzebne do komunikacji p2p więc ciekawe by było napisanie chana który działa bez żadnych serwerów, może jedynie nodey które trzymają dane w czasie gdy żaden użytkownik nie ma otwartego chana są takie projekty jak np ten https://github.com/michal-wrzosek/p2p-chat używa to jedynie publicznie dostępnych serwerów które są używane do innych rzeczy, są również trackery na websocket jakby komuś się chciało to dałoby się napisać chan który działa p2p i nie da się go usunąć z internetu, komunikacja p2p działa nawet jak otworzy się plik .html z dysku
>>8734>skleić coś takiego z kocy ratunkowych >nakleić naklejki świecące w ciemności >napełnić helem z dodatkiem powietrza żeby za wysoko nie latało >puścić nad jakąś wiochą
niesamowite wchodze na kara bo mysle od jeszcze dzisiaj nie wchodzilem a ten pies waruje przy 7online i bumpuje te swoje chujowe fredy on jest chory na łeb xD
>>8668 troche nie tak >byń gudłajem >forsuj niebieskie do wyrzygu >goje: o kurwa czerwone jest na prawde fajne >goje: będziemy się bić za czerwone akceleracjonizm level parch