>>9460>>9466 opie a masz jakieś pomysły na zamienniki mph żeby się chciało robić rzeczy, mógłbym iść po bupropion+mph ale to zapierdalanie do lekarza żeby mi łaskawie dał recepty na chorobę właściwie genetyczną nienawidzę tego
/b/ -> At the end of the day, the number of people you've slept with doesn't say much about you.No.9480
As much as people seem to fret about their number of sexual partners, there's not a lot of consensus about what's "normal" for the average person. What one person sees as an appropriate number of partners might be what another person sees as way too many and what yet another person sees as too few.
The truth is, there is no ideal number of sexual partners. As long as a person is happy and satisfied with their sexual experiences—whether they happen quite frequently or they're few and far between—then they're already at their own ideal.
Some people love the thrill, excitement, and novelty of getting intimate with a variety of people; some people are only interested in that kind of intimacy with someone they love. Some people aren't interested in commitment and thus tend to steer toward casual relationships; some very committed people still love casual sex. A number alone can't tell you which of these people you're dealing with.
w sumie niezła frekwencja na czanie jak zobaczysz sobie to w każdym dniu jest jakiś nowy Fred nie ma co narzekac tylko moderator się opierdala na opiatach zamiast wprowadzić Kazachstan w tryb alpha
Happy to dive into discussions, share thoughts, and learn something new as I go. I'm interested in learning from different perspectives and contributing whenever I can. Happy to hear new ideas and meeting like-minded people. Here is my site:<a href="https://automisto24.com.ua/">AutoMisto24</a> https://automisto24.com.ua/
>>9460 ile robisz przerwy na reset tolerki? tutej robiłem po miesiąc dwa ale po paru latach brania mph z bupropionem albo samego 4fmph nie widzę żeby działało. also bierzesz rzeczy typu multiwitamina, cynk, magnez, kreatyna? albo hehe naturalne typu kurkuma + czarny pieprz niby też podbija dopaminę
właśnie został opłacony na kolejne pół roku większej aktywności możeta sie spodziewac jak wroce z detoksu tj zresetuje mi sie tolerka na metylofenidat, bo na razie wegetuje sobie w trybie zywegowno
>>9453 w Warszawie karty miejskie używają mifare classic, idzie znaleźć klucze w internecie kiedyś wystarczyło odczytać kartę przed użyciem biletu i wgrać kopię jeszcze raz po użyciu, nie wiem czy to dalej działa
>>9451 no ale biletomat ma swoje unikatowe ID i wtenczas bank wie gdzie jeździsz, jedyna opcja to miesięczny i wtedy oni wiedzą tylko jak cie kanar sprawdzi
also kurwa dopóki w domu był tylko kot, notabene długowłosy, gromadził mi się owszem kurz w kompe, ale wczoraj kurwa doszło do tego, że zen5 z chłodzeniem wodnym miała 77°C na idle a dodajmy do tego że nawet nie wpuszczam kundla do siebie, bo głupia kreatura jeszcze zacznie gryźć kable jak jakiś szczur zajebany albo wpierdalać leki
jamnik chyba celowo kupił psa żeby mnie zmusić do wyprowadzki, więc kazałem komputerowi wygenerować to po tym jak od jebanego mięsa w śmietniku w chorych ilościach zrobiła się u mnie plaga much na kurwa egipską skalę, sram psa jak sra.
The dog sleeps on the bed now. Right there between you and whatever's left of your sanity, shedding its existence into every goddamn fiber of your being. And you tell yourself it's love, this constant state of hypervigilance about whether that brown spot on the carpet is mud or something else entirely.
you used to be normal. Remember normal? Before you started carrying plastic bags in every pocket like some demented boy scout, before you memorized the location of every patch of grass within a three-mile radius. Now you're out there at 2 AM in your bathrobe because Princess can't wait until morning and the neighbors think you're having a breakdown but really you're just having a dog.
the germophobia hits different when it's 98 degrees of pure mammal pressed against your leg, tongue that just licked its own ass now trying to french kiss your face. You buy those antibacterial wipes by the case now, hands raw from constant washing, telling yourself it's fine, it's natural, dogs are cleaner than humans - biggest lie since "this won't hurt a bit."
then come the chemicals. Flea prevention that seeps into their skin, heartworm pills that smell like death, shampoos with ingredients you can't pronounce. You google each one at 3 AM, falling down WebMD rabbit holes, convinced you're both dying of lymphoma from that tick spray. The vet says it's safe but what does she know, she's probably getting kickbacks from Big Pharma or Big Kibble or Big Whatever-The-Hell.
you develop twitches. Eye twitches from watching for signs of illness. Shoulder twitches from being yanked around on walks. Brain twitches from trying to decipher whether that whine means "I need to pee" or "I'm about to projectile vomit on your only clean shirt."
the other dog people nod knowingly when you mention the anxiety, the insomnia, the constant worry. They've got the same hollow look, the same tremor in their hands from too much coffee and too little sleep. "It's worth it," they say, as their mut humps your leg. "They're family," they insist, while calculating how many years of therapy they can afford versus how many years of premium dog food.
and maybe that's when it happens. The stress builds up like plaque in your arteries, all those midnight emergencies and thousand-dollar vet bills and arguments about whose turn it is to pick up the shit. Your blood pressure spikes every time you hear that pre-vomit sound, that hurk-hurk-hurk that sends you sprinting across the house with paper towels.
one day you're arguing with the dog about whether it really needs to go out again or if it's just bored, and something pops in your brain. Just a little pop, like bubble wrap, and suddenly half your face doesn't work right and your words come out sideways.
lying there in the hospital bed, drooling slightly, you realize you've finally achieved what you always wanted - you and the dog are on the same intellectual level now. Both of you staring vacantly at the wall, both of you dependent on others for basic needs, both of you just hoping someone will remember to let you out to pee.
the dog people visit, telling you how lucky you are that Sparky was there when it happened, how he probably saved your life by barking. You try to explain that the barking is what caused it in the first place but the words come out like "bork bork woof" and everyone just smiles and pats your hand.
at least now when you shit yourself, someone else has to clean it up.
https://www.youtube.com/@MartynStubbs polecam kanal, duzo starych nagran nasa upublicznionych na ktorych widac rozne uapy teraz nasa trzyma wszystko dla siebie nie dla psa a potrafia nagrac obiekty wielkosci pileczki golfowej w full hd w okol naszej planety
znowi tp zrpbilem. znowu sie nadupcylem w 68 dup, znowu boje sie przejrzec w lustrze, znowu boje sie wlaczyc telefon zobaczyc jak bardzo sie wczoraj skompromitowalem, znowu jestem wrakiem na wyschnietym morzu. no coz, pozostaje tylko pic dalej, sram psa jak sra.
>>9435 w sumiu naprawic to my go bardziej musimy, bo co ze bedzie silnik kozak jak nie bedziemy wiecej postowac. od nas zalezy chwala kazachstanu. pamietamy wszyscy jak silnik byl mniej dojrzaly a w orgonickim bylo wiecej omnitedow niz na srakaczanie. ja juz tylko tu nitki zakladam i wlasnie robie wylacznie kazachski ocet z hrabia sloneczko z paltalka
>>9433 jeszcze kiedys echh jeszcze kiedys przestane picz oslo no chujowa ta barmanska ale jak sie tak milo zrespila to nie bede wybrzydzal. twoje zdrowie
pamietam jeszcze za czasow zalguly anony forsowaly barmanska i kupilem dwie wtedy i chujowe one dla mnie byly i nigdy juz nie kupilem barmanskich tak jak kwasnych robaczkow czy kofoli nie pije juz 3lata i 4 miesiace i polecam ten stan
no i mialem dzis nie chlac bo i tak mnie nogi strasznie nakurwiaja ze nie moge wyjsc z domu a losowo znalazlem w pokoju 0,5 barmanskiej pigwowej nie wiem jak sie to wyczarowalo bo nikt do mnie nie przychodzi poza mame a ja takich rzeczy nie kupuje mame tez nie alkohol szuka czlowieka i to nie pierwszy raz kiedy losowo znajduje alkohol szczegolnie gdy mnie nie stac na picie kurwa magia
smiesznego schizofrenika znalazlem udzielal sie na nieistniejacym juz forum schizofrenia.eu pod pseudonimem artysta i napisal jakos prawie polowe wszystkich postow na nim ale zwiezlosc ich tresci mozna sobie wyobrazic ma kanal na zydtube beware btw na ktorym przestal wysylac z upadkiem forum
Tomka razem z Iza z Mszany wprowadzili się do jej rodziców, bo Tomek stracił pracę w ekooknach, a teściowa jak to wiadomo ciśnie na gowniaka i za chwilę się okaże że spierdolina czyszcząca kible wyprzedziła cały rakachan o lata świetlne KOMPROMITACJA CWELA
>>9409 to bardzo proste anonie, wszystkie jednostki ktore zachowuja sie jak rasowe npc to bezduszowcy zwykle cwele zapychacze i np pierdzioszek to golum jebany bez duszy dla przykladu