jutro znowu do tej dziury a później zwalić konia w altanie na działce bo bez sensu wracać do piwnicy a sanktuarium samotności mam po drodze i jechać za miasto na kurs
wkurwiony jestem na siebie że cały miesiąc sobie tym zepsuję
wkurwiony jestem na siebie że cały miesiąc sobie tym zepsuję